Przejdź do treści
Home » Blog » Smutek, który nie chce być pocieszany. O potrzebie bycia wysłuchanym

Smutek, który nie chce być pocieszany. O potrzebie bycia wysłuchanym

Smutek nie szuka rozwiązania. Nie domaga się poprawy nastroju. On nie chce „weź się w garść”. Nie potrzebuje „głowy do góry”.

Smutek chce być usłyszany.

Chce być przeżyty bez przemeblowania.

Bez tego pośpiechu, który sprawia, że zamieniamy emocje w logiczne wzory do rozwiązania.

W gabinecie, w sercu, w życiu – widzę to każdego dnia:

ludzie nie płaczą dlatego, że chcą się użalać.

Płaczą, bo mają w sobie historie, które przez lata były ignorowane.

Bo noszą wspomnienia dzieci, które siedziały same na schodach, z karą, której nie rozumiały.

Z ciszą, która bolała bardziej niż krzyk.

Z dorosłymi, którzy sami nie unieśli swojego smutku, więc nie umieli pomieścić naszego.

Smutek to emocja pamięci. To nie defekt. To informacja.

To nie znak, że coś się zepsuło w relacji – to często znak, że coś we mnie chce być zaopiekowane.

W pracy suicydologa wiem jedno: niewysłuchany smutek zaczyna krzyczeć tam, gdzie nie ma już słów. Tam, gdzie ciało zaczyna mówić objawami. Gdzie milczenie boli bardziej niż ból.

Dlatego nie pytam moich pacjentów „dlaczego pan/pani płacze?”

Pytam:

„Co teraz w tobie się odzywa?” „Kogo przypomina ten smutek?” „Czyje echo słyszysz dziś w sobie?”

Smutek nie chce, by go uciszano. On chce być przyjęty – z godnością.

Z miękkim słowem: „widzę cię”, z gestem, który mówi: „zostań chwilę, nie musisz się spieszyć do uśmiechu”.

Czasami najgłębsze rany pochodzą od tych, którzy nas kochali, ale nie umieli nas ochronić.

I właśnie o tym mówi ten smutek – delikatnie, jak list zostawiony pod poduszką.

Więc jeśli dziś jesteś smutna… smutny…

Nie próbuj się naprawiać. Nie zasypuj się działaniem.

Usiądź. Zatrzymaj się. Oddychaj.

Zadaj sobie pytanie:

„O czym opowiada ten smutek?”

Może o dziewczynce, której nikt nie obronił?

Może o chłopcu, którego emocje były „przesadą”?

Może o Tobie – dorosłej, dorosłym – którzy dziś uczą się być po swojej stronie.

A jeśli to za trudne – poszukaj towarzysza tej drogi. Kogoś, kto nie przestraszy się Twojej ciszy. Kto nie poprawi Twojego smutku, tylko zrobi mu miejsce.

W świecie emocji – prawdziwe bezpieczeństwo zaczyna się tam, gdzie możesz być smutny bez winy. I właśnie tam – zaczyna się też prawdziwe leczenie.

––

Przemekpsycholog.pl – emocje bez wstydu.

Bo życie to nie tylko „radzenie sobie”.

Czasem to „pozwalanie sobie” – na prawdę, łzę, ciszę i człowieczeństwo.

Dodaj komentarz